Blog > Komentarze do wpisu
Zdrada - to bardzo boli

 

(Czasem na specjalne życzenie, dodaję notki, które niekoniecznie pasują do konwencji tego bloga. Ale dobrze mi z tym. Więc czasem takie notki będą się pojawiały.)

 

Jedną z najbardziej przykrych rzeczy na świecie jest zdrada partnera. Wówczas dosłownie w ciągu kilku chwil Twój uporządkowany świat wali się w gruzy. Bezpieczeństwo, pozorna, szczęśliwa, wspólna przeszłość staje pod znakiem zapytania, nie ma też przyszłości a jest jedynie dotkliwy ból zawiedzionego zaufania. W jednej chwili stajesz się najbardziej samotną osobą na świecie. Szukasz winy w sobie, czasem w partnerze a niekiedy w osobie trzecie, tej, z którą zdradził Cię Twój partner.

Zdrada nie zdarza się z dnia na dzień. Jest raczej wynikiem stopniowo narastającej nudy, braku bliskości i akceptacji. W kochanku szukasz tego, czego nie odnajdujesz w swoim obecnym partnerze, który kojarzy Ci się tylko z prozą życia i źródłem krępujących ograniczeń. Oddajesz się więc mężczyźnie, z którym przeżywasz gorący seks, mężczyźnie, który Cię podziwia i chwali, a czasem tylko z Tobą porozmawia, któremu się zwierzysz. Pamiętaj wówczas, że patrzysz na swojego kochanka tylko z jednej strony - z tej namiętnej, z tej, w której nie ma problemów dnia codziennego. Jakże inny wydaje się wówczas od Twojego przepracowanego i nudnego małżonka. Prawda? Nie daj się złapać w tę pułapkę. Impuls, który pcha Cię do świeżego romansu, bywa tak silny, że zapominasz o całym świecie. Potem się budzisz, raptem otrzeźwiała, obok obcej osoby i zaczyna się huśtawka uczuć - od upajającej fascynacji do poczucia winy wobec zdradzonego partnera. Kiedy postanawiasz odejść od męża i zamieszkać z kochankiem - nagle się okazuje, że Twój kochanek tez bywa zmęczony, że nie zawsze jest pachnący, jak to miało miejsce podczas Waszych intymnych schadzek, że też musi płacić rachunki i że nagle nie ma dla Ciebie tyle czasu co kiedyś. Co wówczas zrobisz? Będziesz dalej szukać? Pamiętaj - żyjemy w normalnym świecie, jesteśmy tylko ludźmi, nie możesz żyć przekonaniami wyniesionymi z bajek o wiecznej miłości - która raz dana, istnieje cały czas. O miłość trzeba dbać, związek trzeba pielęgnować.

Aby uświadomić sobie, kiedy zaczyna się nuda lub wrogość prowadząca do zdrady - obserwuj siebie. Pierwsze sygnały są bardzo subtelne, np. Twój partner wychodząc z domu ma jedną nogawkę spodni włożoną w skarpetkę - zauważasz to, ale nic nie mówisz, niech sobie radzi sam. Mucha wpadła mu do jego ulubionej zupy - nieważne, mucha nie zje przecież dużo. Tak właśnie objawia się ukryte zniecierpliwienie partnerem, niechęć do jego wad, znudzenie jego śmiesznymi nawykami. Przestałaś od niego dostawać coś, co jest dla Ciebie ważne. Przestał być ideałem. Jeżeli teraz pojawi się facet, który to Coś będzie miał - ulegniesz miłosnej fascynacji. To właściwy moment, aby zacząć coś robić. Gdy więc pojawia się myśl o zdradzie, lepiej jest porozmawiać o tym z partnerem, niż wprowadzić myśl w czyn. Wtedy jeszcze jest szansa, aby coś zmienić, naprawić, wspólnie popracować nad problemem. Oczywiście nie polecam strzałów z grubej rury w stylu: "Koteczku, mam dziką ochotę Cię zdradzić, możemy to przedyskutować?". Przed rozmową zastanów się, czego oczekujesz od przyszłego kochanka - prawdopodobnie właśnie tego od jakiegoś czasu nie dostajesz od partnera. I o tym porozmawiaj z partnerem.

Pamiętaj, że wiele spraw da się rozwiązać, jeżeli w porę zainterweniujemy. To tak jak z wizytą u dentysty. Czujesz, że boli Cię ząb - gdy od razu pójdziesz do lekarza, on szybko naprawi to co się psuje i uratuje zęba. Jednak, jeżeli będziesz czekała, licząc, że samo się naprawi, nie zdziw się, że za jakiś czas będziesz musiała usunąć sobie całego zęba. Tak też jest i z naszym życiem. Reaguj więc na wszelkie drobne, subtelne zmiany. Wówczas jest szansa na to, aby wszystko jeszcze naprawić.

 

 

 

P.S. Czy należy mówić partnerowi o zdradzie? No cóż, na to nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Każda sytuacja wbrew pozorom jest inna. W każdym bądź razie należy pamiętać, że mężczyźni bardzo rzadko wybaczają zdrady, a kobiety? No cóż, najlepiej odda to ten znany dowcip:

Mąż z żoną jedzą obiad w wykwintnej restauracji, kiedy nagle do ich stolika podchodzi oszałamiająco piękna, młoda dziewczyna, całuje faceta w usta, mówi, że zobaczą się później i wychodzi. Żona patrzy na męża z wściekłością:
- Kto to był?!
- Moja kochanka - odpowiada mąż.
- Wystarczy! Chcę rozwodu!
- Dobrze - odpowiada mąż - ale zauważ, że po rozwodzie nie będzie już wycieczek do Paryża na zakupy, nie będzie wakacji na Karaibach, nie będzie mercedesa w garażu i nie będzie weekendów na jachcie. Ale oczywiście możesz zrobić jak zechcesz.
W tym momencie żona zauważa ich wspólnego znajomego wchodzącego do restauracji z młodą, ładną dziewczyną:
- Kim jest ta dziewczyna obok Karola?
- To jego kochanka - informuje ją mąż.
- Nasza jest ładniejsza... 

;-)

czwartek, 19 lutego 2009, roman_kierowca_tira

Polecane wpisy


Jeżeli chcesz przesłać mi:

  • sugestie co do wpisów
  • swoje zdjęcie
  • ciepłe słowa
  • lub cokolwiek innego

    to pisz:
    kierowcatirablox@gmail.com






  • Jeśli podoba Ci się zawartość
    tej strony i szukasz sposobu
    na powiadamianie
    o nowych treściach,
    to wystarczy kliknąć ikonę
    znajdującą się poniżej
    tego tekstu.
    Otrzymasz prawo
    do subskrybowania
    przy użyciu swojego
    ulubionego czytnika kanałów: